Zakładanie inspektów ciepłych i zimnych

Inspekt ciepły

Do założenia inspektów ciepłych przystępujemy w styczniu. Mając już pryzmy zagrzanego nawozu użyjemy je do założenia pierwszego rowu. Rowem nazywa się pas ziemi odpowiadający szerokości skrzyni z obkładami, czyli przejściami. Długość rowu dowolna, ze względu jednak na ułatwienie komunikacji między skrzyniami dajemy rowy na 15 okien. Jakiś czas zakładano inspekty w rowach kopanych na pół metra, celem zabezpieczenia ich od zamarzania podczas zimy, to jednakże okazało się zabójcze dla hodowli, gdyż woda zbierająca się ze śniegu i deszczów po wsiąknięciu w nawóz zatrzymywała się w rowach zatapiając często inspekt i niszcząc rośliny wskutek nadmiernej wilgoci, dzisiaj sposób ten zarzucono.

Na pasie takim układamy warstwę nawozu na 1 m. grubą, zupełnie lekko, uklepując tylko widłami w celu równania powierzchni. Na spód dajemy nawóz mocno gorący, a na wierzch chłodniejszy. Skoro pierwszy rów zostanie założony, ustawiamy na nim skrzynię w ten sposób, aby górna strona była nieco wyższa dla zapewnienia oknom dobrego spadku. W tym celu pod górne narożniki skrzyń podkładamy po parę wideł nawozu i następnie wypełniamy nim skrzynie do samego wierzchu. Tak samo napełniamy i przejścia, przykrywając je deskami, aby przy chodzeniu lekko nastroszony nawóz osiadł się równo.

Po oczyszczeniu brzegów skrzyń, nakładamy okna i przykrywamy je matami pozostawiając inspekt w spokoju na dni parę. Skoro zauważymy, że z pod mat wydobywa się para, uchylamy okna, aby sprawdzić, czy gnój dobrze się grzeje i o ile to nastąpiło odkrywamy inspekt z mat i okien oraz przystępujemy do wydeptania gnoju. Przy tym zwracać należy uwagę, aby cała powierzchnia była zupełnie równa. W tym celu z miejsc twardych nie ustępujących pod nogą wybiera się gnój i kładzie tam, gdzie noga mocno lgnie. Nawóz dotąd depczemy, dopóki nie odkryje się cała deska skrzyni. W świeżym inspekcie wyrasta często bardzo dużo grzybów, te ostatnie wychodzą całymi kępami przebijają się przez warstwę ziemi rujnując zasiewy. Zdarza się niejednokrotnie, że całe okna zarastają grzybami wskutek czego nasuwa się konieczność przerobienia ziemi w celu usunięcia bedłek, a ponieważ pojawiają się one dopiero w piątym tygodniu od założenia inspektu, to jest w chwili, kiedy już rośliny są w pełnym wzroście, to strata w tym wypadku staje się zbyt dotkliwa.

Jedynym radykalnym środkiem uniknięcia klęski jest pokrycie udeptanej warstwy gnoju w skrzyni liśćmi na 5 centymetrów grubo, które zlepiwszy się ze sobą stworzą powierzchnię, przez którą bedłki nie zdołają się przebić i w zarodku zanikną. Na liście sypiemy ziemię wypełniając skrzynię pod sam wierzch, po czym okrywamy wszystko oknami i matami.

Tak pozostaje inspekt do uregulowania się temperatury, która nie może przekroczyć +29° C. Wtedy można przystąpić do siewu. W taki sam sposób zakładamy inspekt umiarkowany, z tą tylko różnicą, że nawozu dajemy warstwę nie więcej nad 60 cm. grubą i to dopiero w połowie lutego.

Inspekt zimny

Mając na uwadze duży koszt i trudność zdobycia nawozu, zarówno ciepły jak i umiarkowany inspekt zakładamy głównie pod rozsady i najwcześniejsze konwalie, całą zaś produkcję konwalii prowadzimy na inspekcie zimnym. Pomijając bowiem nawet względy oszczędności, przy pomocy samych okien i skrzyń otrzymamy konwalie nieco później, ale zawsze jeszcze w porze kiedy ich niema na gruncie. Takie konwalie sprzedamy po niższej cenie, w rezultacie jednak osiągniemy to samo, gdyż i wydatki mocno się zredukują. Zresztą za późniejsze konwalie nie zawsze otrzymuje się niższe ceny, zdarza się bowiem, że maj bywa chłodny i suchy, a wtedy ceny podnoszą się bardzo. Zresztą hodowla konwali w zimnym inspekcie wymaga mniejszej troskliwości i jest mniej ryzykowna, bo w późniejszej porze inspekt coraz mniej narażony jest na nieprzyjazne wpływy atmosfery, hodowla prowadzi się przy pełnym świetle i słońcu, rozwój więc i wzrost roślin jest normalniejszy, bardziej zbliżony do warunków hodowli na otwartym powietrzu.

Inspekty zimne mają na celu przyśpieszenie wzrostu roślin przez ogrzanie ziemi przy pomocy szkła, a z drugiej strony przez staranne okrywanie inspektu, aby ciepło osiągnięte w ciągu dnia podtrzymać w ciągu nocy.

Urządzenie zimnych inspektów jest tańsze i mniej daje zachodu, raz bowiem zbudowane i ustawione skrzynie pozostają na miejscu szereg lat, aż do zgnicia. W tym celu cały teren dzielimy na rowy po 15 okien; przejścia tu muszą być nieco szersze, aniżeli przy inspektach ciepłych, a w miejsce skrzyń ruchomych, budujemy skrzynie stałe, przybijając deski do kołków wbitych w ziemię. Oczywiście i tutaj robi się skrzynie z mocnym spadkiem, aby woda swobodnie spływała z okien, przy czym mając na uwadze wygruzowanie spodu należy skrzynie budować głębsze, stosownie do roślin jakie mamy hodować.

Do skrzyń sypiemy od razu ziemię i zabezpieczamy ją przed zamarznięciem przez okrycie skrzyń liśćmi. Hodowlę roślin na inspekcie zimnym rozpoczynamy już na jesieni.