Szkółki zbóż cz. 20

Zboże szkółkowe nie daje jeszcze żadnej rękojmi, iż będzie przydatne dla praktyki, nie można więc nigdy wydawać o nim ostatecznego sądu, zanim nie wypróbujemy jego użyteczności w polu, na większej przestrzeni, przez kilkoletni wysiew w sposób, w danej miejscowości zwykle praktykowany.

Wynika stąd, że oprócz szkółki należy jeszcze mieć pola próbne, przeznaczone do doświadczeń ze zbożem, w szkółce otrzymanym, oraz do sprawdzenia, jak ono się udaje w warunkach zwykłej uprawy polowej.

Doświadczenia te wykonywamy corocznie na tern polu, gdzie według następstwa płodów, ma być siane zboże. Gleba powinna być, o ile możności, jednolita, uprawa, zasiew, jego przykrycie i pielęgnowanie takie same, jak na całym łanie; obornik winien być dawany pod przedpłód.

Jeżeli zboże bywa zwykle okopywane, należy to uczynić także i na polach próbnych. Ziarno sieje się przyjętym na miejscu zwyczajem, rzutowo lub siewnikiem rzędowym.

Przy siewie rzędowym, opuszcza się jeden rządek pomiędzy dwoma odmianami, przy rzutowym, pozostawiamy wąski pas nieobsiany.

Pojedyncze parcele nie powinny być zbyt małe i winny mieć kształt podłużny.

Jeżeli to jest możliwym, zakłada się pólka w takim miejscu, ażeby jednym końcem dotykały drogi, a przy orce dojeżdża się pługiem aż do samej drogi. Z lewej i prawej strony, powinien ciągnąć się łan zwykłego zboża, odłączonego od pólek nieobsianą miedzą.

Na drugim końcu pólek pozostawiamy dosyć szeroki, poprzeczny pas nieobsiany, który obsadzamy ziemniakami, a to w celu ułatwienia uprawy i obsiewu.