Podgrzewanie grzęd warzywnych

Głównym środkiem do osiągnięcia pomyślnych rezultatów w hodowli warzyw pod szkłem są okna, gdyż przez umiejętne ich wyzyskanie przy każdej nadającej się okazji, przynoszą duże zyski i z małym wyjątkiem czynne są w ciągu całego roku.

Już od połowy kwietnia rozpoczyna się przesuwanie okien stosownie do potrzeby. W tej porze hartujemy rozmaite rozsady przeznaczone na wysadzenie do gruntu, marchew dorasta też i nie wymaga okien, hodowca więc ma sposobność wykorzystać tę chwilę i wolne okna zużytkować poza obrębem inspektów w celu przyśpieszenia wzrostu roślin gruntowych. A znajdzie się ich tu wiele pozostających jeszcze w uśpieniu lub budzących się zaledwie do życia jak: szczaw, szczypiorek, marchew zimowa, szpinak, szparagi itp.

Szczaw szczególnie łatwo jest przyspieszyć, bo jak tylko ziemia ogrzeje się wyrasta szybko w liść, a w tej właśnie porze jest go brak na targu. W tym celu należy ziemię na zagonach wzruszyć i nakryć oknami opartymi na cegłach. Tak pozostaną one aż nadejdzie pora skubania szczawiu na sprzedaż. Robota więc cała ogranicza się tylko do położenia okien, gdyż ani przewietrzać ani podlewać szczawiu nie ma potrzeby. W ten sam sposób postępujemy z szczypiorkiem, marchwią i szpinakiem.

Szparagi w taki sposób podgrzane będziemy zbierali w początku kwietnia. Kto jednakże chciałby mieć szparagi już w marcu, może to łatwo osiągnąć przez obłożenie zagonów szparagowych gorącym nawozem końskim, mocno z liśćmi zmieszanym. Można to zrobić w końcu lutego, w tym celu jednakże wskazane jest nałożenie także skrzyń inspektowych i okien, a ze względu na większe w tej porze przymrozki, okrywanie na noc matami; przewietrzanie i podlewanie jest tu zbyteczne.

Jak widać z powyższego okna oddać mogą wielkie usługi w przyśpieszaniu roślin zimotrwałych w gruncie i podnieść dochody z przedsiębiorstwa, ale największą korzyść dadzą one w zabezpieczeniu wczesnych posiewów w gruncie, a w szczególności: fasoli, buraków, kalarepy i ogórków.

Wiadomo jest jak wymienione rośliny są wrażliwe na przymrozki, z drugiej zaś strony aby wydały pożądany rezultat muszą być wysiane już w pierwszej połowie maja. A właśnie w tym czasie do końca tego miesiąca panują chłody i nieraz ostre przymrozki, ogrodnik więc zawsze jest w kłopocie, bo nie wie kiedy bez niebezpieczeństwa może przystąpić do siewu i jakkolwiek radzi sobie w ten sposób, że dopełnia siewu parokrotnie, to zawsze hodowla tych roślin staje się grą na loterii.

Zabezpieczenie większej plantacji nakryciem oknami jest rzeczą wykluczoną ze względu na wielki nakład na okna, chociaż twierdzę śmiało, że opłaciłby się doskonale. W tej chwili jednakże idzie mi oto, aby wskazać czytelnikowi jak należy wyzyskać okna wolne, które leżałyby w szopie bezużytecznie.

Ustalonym terminem wysiewu fasoli i ogórków jest 8 maja i o ile by po tym terminie nie było przymrozku, to hodowla tych roślin byłaby pomyślna, w przeciwnym razie siew należy powtórzyć. Trafia się, że wypadnie siać i po raz trzeci, ale wtedy hodowla będzie nieudana i ogórki zamiast w pierwszych dniach lipca będą zaledwie pod koniec tego miesiąca, co oprócz opóźnienia odbije się mocno na owocowaniu, bo wrażliwe na chłody ogórki przez opóźnienie wydadzą zaledwie połowę plonu, a na zbiór nasion z tak późnego siewu także liczyć nie można. Gorzej jeszcze z fasolą, która potrzebuje dłuższego czasu na wytworzenie dojrzałego ziarna. Z chwilą więc nastania chłodów i wilgotnych nocy wyrośnięte ale niedojrzałe ziarna fasoli będą się już psuły w strąkach.

Otóż tu właśnie okna wolne oddadzą wielkie usługi, bo siew ogórków i fasoli może być uskuteczniony w drugiej połowie kwietnia. Oknami nakryjemy zagony po wzejściu nasion i trzymać będziemy tak długo, aż wszelka obawa przymrozków zupełnie minie. W ten sposób owocowanie ogórków przyspieszymy co najmniej o dwa tygodnie, a w tej porze cena jest wysoka, przez to wszelkie trudy sowicie się opłacą: fasola wytworzy wcześnie strąk co również przyniesie korzyść.

Tak samo postąpimy z buraczkami i kalarepą. W tym razie trzeba zmienić tylko sposób obsadzania. W zwykłych warunkach obsadzamy nimi brzegi zagonów, o ile zaś mamy warzywa te zabezpieczyć oknami, to należy wysadzić każde oddzielnie na zagonach.

Lipiec i sierpień są wypoczynkiem dla okien, należy je więc poreperować, wymyć, wysuszyć i złożyć do szopy wprawdzie na krótko, bo zbliża się jesień i sezon zimowych przymrozków, które zagrażają szczególnie późnej fasoli szparagowej. Należy ją więc zabezpieczyć oknami, a na noc i matami, poza tym w inspekcie powinien hodowca mieć duży zapas kopru, sałaty późnej i szpinaku na sprzedaż w porze, kiedy większe mrozy zniweczą wszystkie zieleniny na gruncie, więc okna i maty będą znowu czynne.

Hodowca roślin pod szkłem kończy roczną kampanię w listopadzie i zabiera się do uporządkowania gospodarstwa, remontu i przygotowań do nowej kampanii. Przede wszystkim więc musi dobrze wysuszyć mokre okna i maty, po czym wszystkie wyreperować, wymyć szyby wilgotną ścierką i złożyć w szopie, pozbierać lufty, oczyścić inspekty z potłuczonego szkła, wywieźć przegniły nawóz z ciepłych inspektów, wreszcie okryć cały teren warstwą liści lub nawozu świeżego a nadto: wypróżnić rezerwuary z wody, wybrać szlam, wymyć je czysto i okryć grubo, zabezpieczając od mrozu, reperować narzędzia i rozpocząć robotę mat i koszy. W tej porze należy także czyścić nasiona, gdyż w grudniu muszą być gotowe do handlu, na koniec – jest to chwila robienia rocznego bilansu i budżetu na rok następny.