Pieczarki

Pieczarki są dopełnieniem warzywnictwa, a w hodowli stanowią niezbędny dział gospodarstwa bez którego byłoby ono niekompletnym. Jakkolwiek okna nie mają tu żadnego znaczenia, to jednakże nawozy, których dużo potrzeba dla inspektów dają podstawę i ułatwiają hodowlę pieczarek, którą się rozpoczyna właśnie wtedy kiedy wszelkie roboty w inspektach się kończą. Jeżeli na koniec weźmiemy pod uwagę poważny dochód jaki z tego źródła ciągnąć może hodowca, to hodowla pieczarek okaże się niezbędnym dopełnieniem gospodarstwa inspektowego.

Wszelkie rady i wskazówki podawane w podręcznikach ogrodniczych opierają się bardziej na domysłach niż na faktach i objawach stwierdzonych, wskutek czego hodowla ta składa się z ciągłych niespodzianek trudnych do wytłumaczenia.

Niespodzianki te tyczą się zarówno okresu wegetacyjnego, obfitości zbioru, wielkości grzybów, jak i ich barwy, smaku oraz wytrwałości, dlatego też i sposobów hodowli jest tyle ilu hodowców. Każdy z nich ma swój specjalny sposób hodowania, często zasadniczo różniący się jeden od drugiego, a jednak każdy osiąga raz świetne rezultaty, to znowu pomimo wszelkich stara, doznaje zupełnego zawodu.

Zresztą i w dzikim stanie dają grzyby ciągłe niespodzianki. Weźmy na przykład lasy. W jednym roku jest wielka obfitość grzybów, w innym brak ich zupełny. Ludzie przypisują to suszy lub zbytniej wilgoci, ciepłu lub chłodnej porze, tymczasem kto bacznie obserwuje życie grzybów to przychodzi do przekonania, że słusznej przyczyny nie da się nigdy stwierdzić i często obfitość grzybów trafia się przy najbardziej nieprzyjaznej porze, a brak ich – w lata mokre i ciepłe. To samo i co do miejscowości, gdzie grzyby wyrastają. Pojawiają się one w cienistych lasach lub na odkrytych polankach, rosną na nizinach leśnych lub na suchych wzgórkach piaszczystych, w lasach iglastych, a także obficie pojawiają się w brzozowych i dębowych. Przez szereg lat obserwowałem polne pieczarki, starannie notując swoje spostrzeżenia, nigdy jednakże nie mogłem stwierdzić objawów powtarzających się w pewnych określonych warunkach. Każda obserwacja to nowe spostrzeżenie, nie mające z poprzednimi związku i podobieństwa.

W sztucznej hodowli pieczarek nie można ustalić nawet zasadniczych wskazówek, bo i tutaj natrafia się na ciągłe niespodzianki. I tak na przykład ogólnie stosowaną zasadą jest oczyszczenie nawozu ze słomy z pozostawieniem samego kału końskiego, gdy tymczasem widzimy że pieczarki obficie wyrastają na inspekcie, gdzie się używa nawozu najbardziej słomiastego. Twierdzą hodowcy, że warstwa nawozu powinna mieć przynajmniej 20 centymetrów grubości na grzędzie pieczarkowej. Tymczasem spotkać można obficie rosnące pieczarki wprost na ziemi, gdzie kiedyś gnój leżał lub na łąkach albo pastwiskach gdzie bydło chodzi, a nawet tam gdzie nie było nigdy żadnego nawozu, a więc w składach drzewnych lub na placach wyładunkowych. Trafia się także często, że w pieczarkarni wyrastają grzyby na murach, deskach lub gołej ziemi: jednym słowem hodowla pieczarek zależną jest jedynie od wypadku. Ponieważ jednak w naturze jest nadzwyczajny porządek i celowość, przez to i w życiu grzybów są zasady, których ludzie nie zdołali jeszcze odkryć i ustalić, dlatego jakkolwiek do obecnej chwili nie posiadamy niezawodnych wskazówek hodowli pieczarek, to jednakże są pewne dane, na zasadzie których można takową oprzeć.