Nasiona

Zarówno w hodowli warzyw gruntowych jak i w szklarni ważną jest rzeczą posiadać dobre nasiona, gdyż idzie tu nie tylko o pewność kiełkowania, lecz i o tożsamość odmiany. Twierdzenie jakoby stare nasiona były niedobre wymaga pewnego wyjaśnienia, a mianowicie: stare nasienie jest dla tego tylko złe, że kiełkuje niedostatecznie, poza tym nasiona stare, które zachowały własność kiełkowania mają dużą wartość, szczególniej dla hodowcy pod szkłem.

Wiadomo każdemu ogrodnikowi, że z nasion świeżych otrzymuje się rośliny o bujnym wzroście liści i łodyg, natomiast kwitnienie i zawiązywanie owoców jest słabsze i dlatego to często ogrodnik używa do siewu starego nasienia ogórków, melonów, bani itp. To samo ma miejsce z rzodkiewką i marchwią, gdzie idzie o rychłe tworzenie się korzenia lub główki, w miejsce bujnych liści; albo z kalarepą, u której pożądane jest jak najwcześniejsze formowanie zgrubienia łodygi. W ten sposób hodowca musi mieć pewność co do wieku i stopnia kiełkowania nasion aby odpowiednio do tego normować sposób wysiewu. I tak: nasiona słabo kiełkujące siać będzie gęsto, świeże zaś rzadko, aby uniknąć zawodu, hodowca o ile nie posiada własnych pewnych nasion musi się o takie zwracać do firm pierwszorzędnych, które posiadają własne hodowle nasion, a co ważniejsze corocznie sprawdzają siłę kiełkowania posiadanych nasion i za pewność ich odpowiadają. Nawet u hodowców nasion, nie posiadających składów, a więc z pierwszej ręki nabywanie nasion nie daje zupełnej pewności, po pierwsze że nasiona ich są przeważnie zupełnie świeże, ponadto że remanenty nie poddawane są takiej kontroli, jak to się dzieje w zakładach firmowych.

Dla hodowcy warzyw pod szkłem dobroć nasion jest warunkiem decydującym i gwarancją pomyślnych rezultatów, w tym celu najlepiej hodować nasiona własne i na to w gospodarstwie inspektowym przewiduje się 3 morgi ziemi, aby niezależnie od roślin trwałych mieć miejsce na hodowlę nasion na własną potrzebę. Oczywiście że przy tym hodowca pod szkłem, pracując na małym terenie ma łatwość kontroli nad hodowlą, a wskutek tego może poświęcić trochę miejsca i czasu na próby krzyżowania roślin nasiennych w celu otrzymania nowych odmian lub ulepszenia starych, to da mu także zysk i podniesie gospodarstwo.

Myślącemu ogrodnikowi nie ma potrzeby przypominać że wobec coraz większych trudności przy zdobywaniu nawozów pod inspekty należy wcześnie pomyśleć o hodowli pod szkłem przy pomocy sztucznego ogrzewania, a więc na razie kanałami ceglanymi a następnie prymitywnym urządzeniem termosyfonów, czyli ogrzewaniem wodą – w ten sposób da się początek przyszłym racjonalnym hodowlom pod szkłem.