Melony

Hodowla melonów jest zupełnie taka sama jak ogórków, z tą różnicą, że melony muszą być cięte bez czego wskutek nadzwyczaj bujnego wzrostu nie dadzą ani ładnych, ani wczesnych owoców, a często nawet nie wydadzą żadnych. Melony również potrzebują większego ciepła i dobrej pożywnej ziemi, dodanie więc świeżego obornika jest wskazane. Melony o ile mają się opłacić muszą być wczesne bardzo, a więc już w końcu czerwca lub na początku lipca, przed pojawieniem się gruszek. W tym celu tak jak i dla ogórków potrzeba mieć silną rozsadę i z takiej tylko można się spodziewać wczesnych melonów.

Cięcia dopełnia się w następujący sposób. Skoro melony zrobią w doniczkach 4 naturalne liście, przycina się łodygę nad pierwszymi dwoma liśćmi. Po 7 do 10 dniach z poza przyciętych liści i liścieni ukażą się pędy, wtedy za liśćmi wyciąć je zupełnie pozostawiając tylko dwa za liścieniami. W takim stanie rośliny nadają się do wysadzenia na stałe miejsce. Gdy tylko dwa pozostawione sznury zrobią po 4 do 6 liści, znów przycinamy każdy sznur za pierwszymi dwoma liśćmi, w ten sposób wyrośnie następnie 4 sznury, które pozostawimy do czasu wytworzenia się na każdym sznurze po 4 liście. Gdy to nastąpi przytniemy po raz trzeci każdy sznur także za pierwszymi dwoma liśćmi, z czego otrzymamy 8 nowych sznurów, na których ukażą się już zawiązki owocowe. Po okwitnięciu melonów jak tylko zauważymy, że owoce powiększają się, zachowując ciemno – zielony kolor, wybieramy w każdym oknie po 3 największe zawiązki, każdy na innym sznurze i przycinamy końce sznurów. Wszystkie inne zawiązki usuwamy i wszystkie inne pędy przycinamy, na tym kończąc cięcie melonów.

W tej porze należy melony mocno przewietrzać i obficie podlewać, a owoce szybko będą rosnąć z chwilą jednak, gdy zawiązki osiągną wielkość jabłka, trzeba pod każdy podłożyć tafelkę szkła, aby leżąc na wilgotnej ziemi nie zagniwały od spodu, co ze względu, że melon ma delikatną skórkę łatwo może się zdarzyć. Gdy owoce wyrosną dostatecznie a zależne to jest od siły krzaka i ziemi, wtedy rozpoczyna się dojrzewanie. Pierwszą oznaką tego jest zmiana barwy owocu z ciemno-zielonej na jasno-zieloną, następnie u nasady ogonka owocowego pęka wokoło skórka. Na koniec po uchyleniu okna da się odczuć przyjemny aromatyczny zapach. To jest właściwa chwila do zdjęcia owocu, później nabierze on żółto-pomarańczowego koloru, lecz w inspekcie tak długo nie można go trzymać, gdyż stałby się przejrzały, a więc trudny do przewozu. Melony kompotowe sprzedaje się na konserwy w stanie zupełnie zielonym, ale dostatecznie wyrośnięte.

Melony za wyjątkiem gumowania podlegają tym samym chorobom i przez te same szkodniki są napadane co i ogórki. U melonów pojawia się nadto choroba łodyg wynikająca z pękania naskórka na grubych sznurach rośliny. Szczególniej ma to miejsce przy korzeniu wskutek czego roślina w chwili najsilniejszego wzrostu i formowania owoców nagle ginie, gdyż w szpary popękanej łodygi dostaje się z podlewania woda, która nie mogąc wyschnąć z powodu zasłonięciu liśćmi, powoduje gnicie łodygi. Jedynym środkiem na to jest staranne przewietrzanie inspektu po każdym podlaniu, a co ważniejsze, podlewanie melonów tylko rano, aby w ciągu dnia zdążyły dobrze obeschnąć.

Melony można także hodować na ciepłych rowach na gruncie, szczególniej pod wielkimi miastami, gdzie można dostać zmiotków ulicznych, które się wybornie zagrzewają. Otóż na rowach napełnionych takimi zmiotkami z dodaniem na wierzch dobrej ziemi można w końcu maja wysadzać silną rozsadę melonów z doniczek, na ten cel nadają się najlepiej odmiany kompotowe, siatkowymi nazywane. Do wczesnej hodowli używać tylko Kantalupy paryskie.