Cebula, pomidory i karczochy

Cebula

Cebulę wysiewa się w połowie lutego częścią na umiarkowanym, resztę zaś na zimnym inspekcie, a to dlatego aby rozsada dorastała nam w miarę wysadzania do gruntu. Cebula nie może być przerośnięta. Szczypior powinien być krótki, ciemnozielonego koloru. Przy korzeniach rozsada musi być gruba, taka łatwo się przyjmuje i zaraz silnie rośnie, co jest nadzwyczaj ważną rzeczą, bo wzrost i dojrzałość cebuli zależy od bujnego jej wzrostu w maju, póki ziemia ma jeszcze dosyć wilgoci z zimy. Dlatego też, aby otrzymać rozsadę dobrą wysiewać trzeba cebulę rzadko, 400 gr. na 8 okien, trzymając z początku bardzo ciepło dopóki nie wzejdzie i nie wyprostuje się, od tej chwili przewietrzać musimy ją obficie i podlewać dobrze. Ważną jest rzeczą dla cebuli czyste utrzymanie inspektu, niezbędne więc jest opielenie jej przynajmniej 2 razy.

Cebulę mającą się wysiać w zimnym inspekcie należy wpierw namoczyć, po czym wsypać do worka i trzymać w ciepłym pokoju, aż zacznie kiełkować, wtedy bezzwłocznie wysiać. Ziemia w inspekcie powinna być wilgotna, aby po posianiu nie było potrzeby jej podlewania. Nasiona przykryć ziemią inspektową lekką i nieco uklepać. Od tej chwili trzymać ciepło aż do wzejścia. Cebula po wzejściu wypuszcza szczypior zagięty, na końcu którego trzyma się mocno pokrywa nasienna gęsto siana, wschodzi zwartą masą. Wskutek tego ziemia na wierzchu musi być pulchna, nie zlepiona, aby szczypior mógł ją z łatwością przebić. W przeciwnym razie będzie się cebula pod ziemią skręcać, podnosząc całe płaty ziemi, a wskutek tego w jednym miejscu wyjdzie na wierzch, w innym gnieść się będzie pod ziemią, co osłabi młode rośliny i rozsada będzie nierówna. Dlatego też cebuli świeżo posianej nie można podlewać, aby z ziemi nie utworzyła się skorupa. Przed wysadzeniem trzeba cebulę hartować, jakkolwiek nie jest ona zbyt wrażliwa na zimno. Z inspektu wyrywa się rozsadę garściami, układając ją równo w koszu.

Pomidory

Na bardzo wczesną rozsadę wysiewać należy pomidory w pierwszych dniach marca, a nawet w drugiej połowie lutego: 12 gr. na 3 okna. Nasiona uklepać deseczką i przysypać piaskiem, po czym podlać mocno. Jak tylko wzejdą należy je przewietrzać bardzo obficie, gdyż pomidor, jak rzadko która roślina skłonny jest do wybiegania. Jednocześnie zaś pamiętać należy, że jest to roślina wyjątkowo czuła na mróz, a więc mroźnego wiatru z zewnątrz dopuścić nie można.

Skoro liścienie dobrze się wykształcą i ukażą się naturalne liście, wtedy siewki rozsadźmy do zimnego inspektu po 60 sztuk w okno, zagłębiając rośliny po same liścienie, ponieważ pomidory wypuszczają z szyjki boczne korzenie, przez to otrzymamy dobrze zakorzenione rośliny. Po posadzeniu podlać i w razie słońca przycieniować słomą, pozostawiając parę dni na małych luftach. Dalej roślinki przewietrzać trzeba obficie, gdyż i tak rosną bardzo bujnie. Z chwilą gdy zaczną się gnieść pod szybami, przyciąć wszystkie rośliny przy ziemi, nad pierwszymi dwoma liśćmi. Z przyciętych łodyżek wyjdą po dwa silne pędy i takie wysadzimy do gruntu. Pomidory siane później należy tak samo hodować, nie potrzeba ich jednakże przycinać, późniejsze wysiejemy w połowie marca.

Karczochy

Jarzyna ta w ostatnich czasach zaczęła coraz więcej się rozpowszechniać i przed rokiem już była bardzo poszukiwana i dobrze płacona. Hodowla karczochów jest dosyć trudna i zawodna, wymaga więc specjalnego opisu. Tu jednakże należy się ograniczyć do przygotowania samej rozsady.

Karczochy są delikatne i bardzo wrażliwe na zimno, wymagają więc ciepłego inspektu. W początku stycznia wysiewamy je, a po wzejściu, jak tylko wykształcą się dobrze liścienie, przesadzamy młode rośliny do doniczek. Po podlaniu zagłębiamy doniczki po wręby w ziemi na ciepłym inspekcie i trzymamy stale bardzo ciepło, a więc oględnie przewietrzamy i tylko w dni słoneczne. Podlewamy tylko w miarę wysychania ziemi. Gdy rośliny zaczną dobrze rosnąć, a po wybiciu z doniczek okaże się, że bryła przerośnięta jest korżeniami, wtedy przesadzamy karczochy do większych doniczek. Teraz można już rośliny więcej przewietrzać i obficie podlewać, a o ile by korzenie ponownie przerosły doniczkę, to jeszcze raz przesadzimy. W ten sposób otrzymamy silnie wyrośnięte rośliny, które w końcu maja wysadzone do gruntu zostaną.